Góra ufnej modlitwy

Ojciec Święty Jan Paweł II, który pielgrzymował na Górę Św. Anny, nazwał sanktuarium "górą ufnej modlitwy". Powód dla takiej definicji dało pięć wieków historii, w ciągu których liczne rzesze pielgrzymów kierowały tutaj do Boga swoje modlitwy, znajdując przykład życia i opiekę u patronki tego miejsca, świętej Anny.

 

Ilustracją pielgrzymowania do Babci Jezusa może być kilka fragmentów Archiwum kalwaryjskiego oraz historii sanktuarium spisanej w 1910 roku przez o. Chryzogona Reischa.

 

Rozpoczęcie nabożeństw kalwaryjskich nastąpiło 14 września 1764:

 

Pierwszą procesję, która w największym porządku z chorągwiami, obrazami i z towarzyszeniem muzyki, nadciągnęła uroczyście do Łaskawego Miejsca, tworzyło Bractwo Różańcowe z Raciborza pod przewodnictwem swego kierownika, ojca dominikanina Tomasza.

Nowy dzwon z Kościoła Krzyża pozdrawiał ją swym poważnym dzwonieniem, a o. Stefan, najgorliwszy zwolennik nabożeństwa, przyjął ją uduchowioną przemową, przy której pierwszych słowach cała procesja wybuchła głośnym łkaniem.

Następnie zaprowadzono procesję do Łaskawego Kościoła, gdzie wygłoszono do ludu wprowadzające i otwierające kazanie w trafnie dobranych słowach o uczcie w Ewangelii św. Łukasza 14,23: "Wszystko jest gotowe, idź na drogi i opłotki i proś, niech wejdą". Na to ruszył cały tłum ludu w procesji do Kościoła Krzyża, gdzie nastąpiło drugie kazanie i odprawiono uroczyste nieszpory. Procesja niosła duży krzyż, który pozostawiono w Kościele Krzyża.
W dzień samego wielkiego święta, rano po sumie, którą odprawił proboszcz Johann Gabriel ze Starego Koźla, ruszyła procesja na kalwarię, by nawiedzić stacje Męki Zbawiciela, gdzie przy każdej, jeden z pięciu ustanowionych dla kalwarii ojców, wygłaszał kolejno krótką przemowę, tak że uroczystość trwała do popołudnia. Zakończenie stanowiło kazanie o doskonałości i owocach tego nabożeństwa.

 

Święto Wniebowzięcia Maryi Panny 1765 r. miało szczególny blask dzięki obecności biskupa wrocławskiego, księcia Filipa Gotharda von Schaffgotsch.

 

Tego dnia odwiedziły kalwarię pod przewodnictwem swoich duszpasterzy, z chorągwiami, obrazami i towarzyszeniem muzyki procesje z Peiskretscham i licznych wsi oraz wielu z pobliża Góry Św. Anny. Gdy Książę Kościoła zobaczył natłok gromad do przyjęcia świętych sakramentów, wezwał żywo swych towarzyszy do słuchania spowiedzi, zaś sam w czasie swej mszy rozdawał ludowi komunię świętą aż do zmęczenia i, wedle swego własnego wyznania, byłby chętnie słuchał spowiedzi, gdyby był znał polski język. Ku największemu zbudowaniu ludu klęczał cały czas przy nabożeństwie. Gdy obserwował z okna procesję, widział zaangażowanie katolickiej wiary i życia, nabożeństwo i zapał tysięcy, powiedział za łzami: "Nie wierzyłbym, że moje owieczki są w tak smutnym czasie jeszcze tak pobożne". Następnie, w czasie swego czternastodniowego pobytu, odwiedzał on wielokrotnie stacje cierpiącego Zbawiciela i Matki Boskiej.

 

Kronikarze sanktuarium bardzo skrupulatnie zapisywali liczby odwiedzających górę pielgrzymów. I tak notatka z roku 1794 zachowana w Archivum Calvaristicum, podaje iż:

 

Tego roku w piątki miesiąca marca było bardzo wielu ludzi, było bowiem ciepło i pogodnie. I tak w pierwszy piątek, tj. 7 marca było na kalwarii 1000 Polaków. Dnia 14 marca, tj. w drugi piątek, było 1600. Dnia 21 marca, w trzeci piątek - 2000. W święto Zwiastowania NMP na Dróżkach Maryi było 2550. A w czwarty piątek, dnia 28 marca było 1000. Razem 8150.

 

Kiedy przyjaciele Góry Św. Anny 10 grudnia 1835 r. zwracali się do biskupa wrocławskiego prosząc o podjęcie starań, by do sanktuarium powrócili franciszkanie, wygnani 25 lat wcześniej w czasie sekularyzacji, ich list rozpoczynał się następująco:

 

"Góra Św. Anny jest miejscem nadającym się wybornie do nabożeństwa, gdzie siłę znajduje słaby, pociechę cierpiący, pobożny wezwanie do wytrwałości, a grzesznik poszukiwany spokój. Tamtejsze uroczystości są prawdziwymi dniami zbawienia. ... nic nie może wpływać tak dobroczynnie i mocno na uczucia religijne, pobożne nastroje i postanowienia wiernych, jak poważne i żywe rozmyślanie o cierpieniu Chrystusa, które jest tam tak wyraźnie przedstawione, jak nigdzie indziej".

 

W roku 1864 obchodzono jubileusz 100-lecia nabożeństw kalwaryjskich:

 

Dzień w dzień, w czasie trwania Jubileuszu napływały gromady pobożnych pielgrzymów, częściowo w procesjach, którym towarzyszyli ich duszpasterze, częściowo pojedynczo. Chociaż stale byli obecni do pomocy zamiejscowi franciszkanie, paulini, jezuici, augustianie oraz wielu świeckich duchownych, którzy od wczesnego rana do późnej nocy niezmordowanie trudzili się, konfesjonały były dosłownie oblężone, a natłokowi ludu nie można było nastarczyć.

By zapobiec zbyt wielkiemu ściskowi, udzielano komunii również w kościele św. Krzyża, a u Piłata odprawiano msze. Ponad 42.000 pątników przyjęło święte sakramenty. Jak tylko pozwalała pogoda, która później długo utrzymywała się ładna, odprawiano każdego dnia nabożeństwo kalwaryjskie przynajmniej od Piłata do kościoła klasztornego i wygłaszano wiele kazań.

 


 

Sanktuarium od wieków tętni rytmem modlitwy, zaufania, nadziei. Świadectwem tego są wciąż zapełniające się księgi intencji modlitewnych, jakie wyłożone są przy zakrystii. Oto kilka wpisów:

 

Św. Anno! Prosimy o zdrowie, dobre oceny, szczęście w miłości, pomoc w trudnych chwilach, dostanie się do II LO, o dobry kontakt z rodzeństwem - Gosiaczek i Aguś

 

Święta Anno módl się za nami dziadkami i babciami, aby nasze dzieci i wnuki brały przykład z właściwych autorytetów przede wszystkim rodziny a nie z konsumpcyjnego i czasem zateizowanego otoczenia. Wspomnij także na seniorów, by ich życie było znośne po trudach życia!

 

Święta Anno, proszę Cię o zdrowie dla Babci o dobrego męża dla siostry

 

Św. Anno. Prosimy Cię o błogosławieństwo w naszej rodzinie, pomoc w nauce, szczęśliwe podróże i trzeźwość w rodzinie - Janek z rodziną

 

Dziękuje za to miejsce mojej pielgrzymki do Boga razem z przyjaciółmi i całą rodziną

 

Święta Anno pomóż mi w trudnej sytuacji rodzinnej uwolnij od pijaństwa mojego męża i dopomóż nam przetrwać ciężkie chwile. Ulżyj w cierpieniu i pobłogosław naszej rodzinie - Krystyna z córką i mamą

 

Święta Anno. Proszę dopomóż mi w codziennym życiu i problemach, i proszę spraw, żeby moje marzenia się spełniły - Justyna

 

Św. Anno. Prosimy pobłogosław naszemu małżeństwu. Wyproś u P. Jezusa dużo łask, zdrowia dla całej naszej rodziny. Ulżyj w cierpieniu potrzebującym. Obdarz nas zdrowym potomstwem. Św. Anno, módl się za nami - Asia i Adam

 

Św. Anno. Prosimy o błogosławieństwo dla całej naszej rodzinki i przyjaciół, daj im zdrówko i radość z życia tak ulotnego, a jednak tak dla nas ważnego!!! - Asia, Marta

 

Św. Anno. Proszę wspomóż nas w decyzji jaką podjęliśmy. Abyśmy byli zgodnym i kochającym się małżeństwem - Ania i Rafał

 

Św. Anno! Dziękujemy Ci za nasz związek małżeński, błogosław nam, opiekuj się nami i naszymi bliskimi - Renata i Mirosław

 

Św. Anno módl się za mną, dodaj mi sił w walce o marzenia, stój przy mnie bym nie zdradziła swych poglądów. Módl się za mnie bym szczęśliwie i bez żalu spojrzała kiedyś w moją przeszłość. Pozwól mi uwierzyć w siebie - Anna



Pozdrowienie
świętej matki Anny:

O najświętsza, godna najwyższej czci i chwały Trójco Święta! Ja, twoje niegodne dziecię i biedne stworzenie, wielbię Cię. Składam dzięki za wszystkie łaski, które wyświadczyłaś świętej Annie, szczególnie za to, że ją obrałaś na matkę tej Panny, która dała nam Jezusa Chrystusa, naszego Boskiego Zbawiciela.
A ty, święta Anno, moja obrończyni i orędowniczko! Wyproś mi z wysokości niebios, gdzie zażywasz owoców twoich cnót, dla życia i śmierci mojej pomoc Jezusa i Maryi, ażebym mógł wziąć udział w twoim szczęściu! Amen.

 

Nasze uroczystości

 

Od pięciu wieków pielgrzymi klękają
przed figurką świętej Anny
 

W dzień swojej pielgrzymki ministranci wypełniają Rajski Plac
 

Najbardziej nastrojowe nabożeństwo: procesja ze świecami w czasie odpustu Podwyższenia Krzyża świętego
 

W Wielki Piątek Drogę Krzyżową
odprawia się na kalwarii
 

Kaplica Świętych Schodów przypomina miejsce, przez które prowadzono
Jezusa w czasie procesu. Pielgrzymi przechodzą schody na kolanach
 

Szczególnym wydarzeniem jest
coroczne Święto Młodzieży.
 

Kilka dni Święta to czas modlitwy
w skupieniu...
 

...i ze śpiewem na ustach